O autorze
Brytyjsko - polska firma doradcza, oferująca autorskie rozwiązania optymalizacji podatkowej w oparciu o ponad dwunastoletnie doświadczenie na połączonych rynkach Wielkiej Brytanii i Polski.

Oferta firmy obejmuje pełen zakres usług od momentu założenia np. brytyjskiej spółki limited, poprzez miesięczne rozliczenia pracowników oraz dyrektorów po rozliczenie roczne włącznie. Firma oferuje kompleksowe usługi księgowe dla firm brytyjskich jak również pracowników i kadry zarządzającej.

W Admiral Tax pracują tylko najlepsi i najbardziej doświadczeni specjaliści z dziedziny księgowości i usług podatkowych, doskonale znający realia prowadzenia działalności gospodarczej zarówno w Polsce, jak i Wielkiej Brytanii. Eksperci Admiral Tax chętnie dzielą się swoją wiedzą.

Dodatkowo, firma przejmuje na siebie pełen kontakt z urzędami. Nawet osoby, które nie znają języka angielskiego mogą za pośrednictwem Admiral Tax korzystać z dobrodziejstw brytyjskiego systemu prawno – podatkowego.

Więcej na Admiral Tax

Brytyjski ratunek dla polskich startupów?

shutterstock.com
Polski fiskus pogrzebał niejeden dobrze zapowiadający się startup, a niesprzyjające przepisy skutecznie zniechęcają wielu rozpoczynających biznes. Istnieje jednak legalne rozwiązanie, które pozwala młodym innowacyjnym firmom z Polski rozwój na przejrzystych zasadach i przy niskich kosztach podatkowych.

W tegorocznym zestawieniu najbogatszych Polaków przygotowanym przez magazyn “Forbes” pojawiła się prognoza, że już w najbliższym czasie listę czeka prawdziwa rewolucja. Do wrót prestiżowego rankingu pukają bowiem odnoszący sukcesy na światową skalę startupowcy znad Wisły. W ostatnich latach doczekaliśmy się wysypu młodych firm technologicznych tworzących innowacyjne serwisy i aplikacje internetowe o potencjale międzynarodowym. Na każdy sukces pokroju Brainly, ZnanegoLekarza, Estimote czy Brand24 przypada jednak sto innych pomysłów, które nie przetrwały.



Bardzo często powodem takiego stanu rzeczy nie jest zły pomysł czy odpowiedzialny za produkt zespół, ale po prostu brak pieniędzy na rozwój. Jeśli nie uda się nam bowiem szybko zdobyć finansowania zewnętrznego np. od tzw. aniołów biznesu, musimy prędko zderzyć się z bezwzględną nieraz machiną podatkową w Polsce. Startupy wymagają stuprocentowego poświęcenia ze strony swoich twórców a pierwsze profity związane z działalnością są nieraz perspektywą znacznie odsuniętą w czasie. Wobec tego, niejeden następca Steve’a Jobsa i Marka Zuckerberga staje przed dramatycznym pytaniem - jak przeżyć “od pierwszego do pierwszego” w dodatku nie wpadając w żadną zasadzkę polskiego systemu podatkowego, który błędów łatwo nie wybacza?

Okazuje się, że jest na to sposób. Interesującym kierunkiem, jaki obierają młodzi startupowcy jest zarejestrowanie działalności poza Polską, a jednym z najczęściej wybieranych krajów jest Wielka Brytania. Jak podaje AngliaFirma.pl, która specjalizuje się w rejestracji spółek w Anglii dla początkujących biznesów i freelancerów, takie rozwiązania coraz bardziej zyskują na popularności.

Zalety rozpoczęcia działalności poza Polską są bardzo wymierne a posiadacze takich biznesów od samego początku działalności cieszą się minimum formalności, przyjaznym nastawieniem urzędów i przede wszystkim niskimi zobowiązaniami podatkowymi oraz ubezpieczeniowymi.

Rachunek jest prosty. Jeśli w Polsce osiągasz miesięczny przychód w wysokości 5000 PLN brutto, po odjęciu składki na ubezpieczenie oraz podatku, w kieszeni zostaje ci 3229 PLN. Przy identycznych dochodach, prowadząc firmę w UK, odprowadzamy jedynie równowartość 300 zł na ubezpieczenie, zatrzymując dla siebie aż 4700 PLN!

Na tym nie koniec profitów, bowiem kwota wolna od podatku dochodowego dla osób fizycznych w Wielkiej Brytanii, począwszy od 6 kwietnia 2017 wynosi 11 500 GBP a więc około 55 tysięcy PLN w sytuacji gdy w biedniejszej Polsce, fiskus upomina się o nasze pieniądze już po przekroczeniu 3091 PLN.

Firma w Anglii to również lepsze zabezpieczenie na starość, która kontrastuje z niepewnym losem związanym z ZUS. Standardowa wysokość emerytury w Wielkiej Brytanii wynosi bowiem 3200 zł miesięcznie.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że założenie i prowadzenie działalności w Wielkiej Brytanii nie wymaga kontaktu z urzędnikami, wizyt w urzędach, wypełniania formularzy, wszelkie formalności ograniczone są do minimum, a pierwszy podatek jest do zapłaty po 18 miesiącach od rozpoczęcia działalności (jeśli działalność wykaże zysk). Przedsiębiorca może w pełni skoncentrować się na rozwijaniu biznesu.

Dzięki uproszczonym procedurom i formalnościom, większość początkujących przedsiębiorców zakłada od razu firmę limited czyli brytyjski odpowiednik spółki z o.o. i korzysta ze wszystkich jej zalet (brak odpowiedzialności majątkowej dyrektora, korzystniejszy system rozliczania składek na ubezpieczenie, prestiż, możliwość posiadania udziałowców).

Aby w pełni poznać korzyści oraz warunki płynące z rejestracji małego biznesu w Wielkiej Brytanii wystarczy udać się na http://angliafirma.pl

Ludzie tworzący startupy zwykle marzą o tym, by ich produkt poznał cały świat. Uzyskując odpowiednią skalę i płacących użytkowników, zyskujemy stabilną sytuację finansową, która daje nam możliwość dalszego rozwoju a także osobistą dumę, że z dzieł naszych umysłów korzystają ludzie na całym globie. Dlaczego więc często zamykamy się w ciasnych ramach, jeśli chodzi o miejsce rejestracji naszego biznesu, szczególnie jeśli inna, prostsza droga jest całkowicie legalna?

Rejestrując działalność w UK zachowujemy dużą część pieniędzy dla siebie, zyskujemy komfort psychiczny funkcjonowania w przyjaznym firmom otoczeniu no i “last but not least” możemy pochwalić się brytyjskim adresem w stopce kontaktowej, a nie trzeba dodawać, że taka właśnie wizytówka wpływa korzystnie na wiarygodność naszego biznesu i pomaga w pozyskaniu nowych klientów.
Trwa ładowanie komentarzy...