Irlandia to nie tylko Mekka programistów. Poznaj historie sukcesu Polaków

shutterstock.com
Hodowla ślimaków, start-up, dysponujący narzędziami do skutecznego zarządzania odpadami, aplikacje angażujące kibiców po wydarzeniach sportowych, wykorzystywane w marketingu – to tylko niektóre pomysły przedsiębiorczych Polaków w Irlandii. A takich tutaj przybywa. Z bardzo niskim podatkiem dochodowym, przyjaznymi urzędami i urzędowym językiem angielskim Irlandia jest chętnie wybieranym krajem do rejestracji firmy.

Prężnie rozwijają się tu światowe firmy z sektora IT, farmaceutycznego, finansowego. Europejskie siedziby mają m.in. Google, Facebook i Sturbacks. Powstało też kilkaset polskich przedsiębiorstw; sklepy, salony piękności, firmy remontowo-budowlane a także innowacyjne start-upy. W Irlandii mieszka ponad 122 tysiące Polaków; m.in. w Dublinie, Cork, Limerick i Galway. Wielu z nich zdecydowało się na pracę „na swoim”.



I prosperują – jak sami przyznają– lepiej niż oczekiwali. Jedną z takich firm w Cornway założyła Ewa Milka. Kilka lat temu zdecydowała się na hodowlę ślimaków, najpierw – dla własnych potrzeb; później w ramach firmy „Gaelic Escargot”. Pomysł okazał sukcesem. Od kilku lat „Gaelic Escargot” dostarcza ślimaki nie tylko do odbiorców na terenie Irlandii, ale także innych krajów europejskich, na Bliskim Wschodzie i w Azji. Rocznie do 10 ton.

Z kolei Maciej Chlebicki kilkanaście lat temu przeniósł rodzinną piekarnię spod Gorzowa do Castlebar w hrabstwie Mayo. Po rezygnacji z kariery piłkarskiej, uznał, że będzie dostarczał polski chleb mieszkającym w Irlandii Polakom. Dzisiaj wraz z braćmi zaopatrują ponad 350 punktów w całej Irlandii, mają własną restaurację, a w planach - otwarcie sieci sklepów.

„Dla osób decydujących się na własny biznes Irlandia jest wyjątkowo atrakcyjnym krajem m.in. ze względu na wysoką kwotę wolną od podatku, niski CIT oraz niskie składki ubezpieczeniowe” – mówi dyrektor zarządzająca Admiral Tax, Agnieszka Moryc. „Kwota wolna wynosi 16 500 EUR na osobę, (Opodatkowanie kwoty od 16 500 do - do 33800 EUR to 20 proc., nadwyżka ponad tę kwotę – 40 proc.) w Polsce jest degresywna i wiele osób w ogóle nie może z niej skorzystać, a inni mogą odliczyć równowartość kilkuset euro” – zaznacza.

Nie trzeba mieszkać w Irlandii, aby prowadzić tu swój biznes. Przekonał się o tym Paweł Kowalczyk, programista z Katowic, który w zeszłym roku przeniósł swoją firmę informatyczną na zieloną wyspę. Pan Paweł pracuje jak wcześniej - z rodzimego miasta i cieszy się nie tylko niskimi zobowiązania podatkowymi, ale również poszerzającym się gronem zagranicznych zleceniodawców. Wszelkie formalności związane z prowadzenie działalności gospodarczej załatwia online, kontakt z irlandzkim urzędem skarbowym ma ograniczony do minimum, bo przejęła go firma księgowa, z którą zoptymalizował swoje koszty ubezpieczenia i podatków.

„W Irlandii obowiązuje jedna z najniższych w Europie kwot podatku CIT – 12,5 proc. W porównaniu do Wielkiej Brytanii (20 proc.), Węgier (19 proc.) czy Niemiec (30 proc.) to niemal raj podatkowy, tym bardziej że nowo powstałe przedsiębiorstwa produkcyjne mogą skorzystać dodatkowo ze zwolnienia w ciągu trzech pierwszych lat” – mówi A. Moryc. „Dotyczy to firm, których zobowiązania nie przekraczają rocznie 40 tys. EUR - czyli roczny dochód jest niższy 320 tys. EUR. A to oznacza, że w Irlandii można zarobić nawet 1 mln EUR bez podatku” – podkreśla.

W Polsce zasadnicza stawka CIT wynosi 19 proc., a wchodząca właśnie obniżona 15-proc. dotyczy jedynie tzw. małych podatników (firm, których wartość sprzedaży wraz z podatkiem nie przekracza 1,2 mln EUR) oraz firm rozpoczynających działalność.

Poza tym składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne są minimalne. Dla osób, osiągających dochody w wysokości do nieco ponad 12 tys. euro rocznie – jest to 0,5 proc. Później stawka wzrasta. Maksymalna – w przypadku samozatrudnionych, których dochody wynoszą 100 tys. EUR rocznie - wynosi 11 proc. „Oznacza to, że osoba zarabiająca rocznie 25 tys. EUR zapłaci składkę w wysokości 0,5 proc. od pierwszych 12,012 EUR; 2,5 proc. od kwoty powyżej 12,012 do 18,772 EUR i 5 proc. od pozostałej części dochodu” – tłumaczy A. Moryc. Składki płacone przez pracodawców są także niewielkie. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą zobowiązane są do opłacenia składki wynoszącej minimum 500 EUR rocznie.

„Prowadzenie biznesu w Irlandii to dla przedsiębiorcy stabilność, pewność, że nie będzie nieoczekiwanych zmian w prawie, łatwość rejestracji spółki, pozytywne nastawienie urzędów, a także możliwość odkładania na irlandzką emeryturę” – podkreśla Agnieszka Moryc.

Trudno się zatem dziwić, że do Irlandii przybywa coraz więcej młodych ludzi z pomysłami. Takich, jak Mike Sikorski, założyciel firmy Huggity, który korzystając z mediów społecznościowych tworzy aplikacje, budujące zaangażowanie kibiców, wykorzystywane w marketingu sportowym. Czy też Marcin Kulik twórca inteligentnego oprogramowania SmartTrace wspomagającego przedsiębiorstwa w zarządzaniu odpadami przemysłowymi. Przyciąga ich tu m.in. wyjątkowo przyjazna polityka wspierania start-upów (w tym m.in. 6,5 proc. CIT dla tych, którzy stosują rozwiązania irlandzkie, programy zachęt i dotacji) oraz obecność czołówki najważniejszych graczy branży. W Irlandii jest co najmniej 1,3 tys. innowacyjnych start-upów.

Jest też wiele innych polskich firm, zajmujących się dystrybucją polskich produktów w Irlandii, w tym np. sprzedażą kosmetyków Inglot czy okien dachowych Fakro. Od kilku lat na Wyspie funkcjonują też polskie ośrodki medyczne, wzrasta liczba firm doradztwa zawodowego, których założycielami (lub współzałożycielami) są Polacy.
Trwa ładowanie komentarzy...